Tramp koło turystyczne przy Liceum Sióstr Urszulanek w Rybniku

Kronika obozowa Tramp`99

logo autorstwa Joanny Kucharczak

autor: Justyna S.

fragmenty:

4.08.1999
... aby dojść do schroniska- internatu I LO w Sandomierzu trzeba było wykazać się zdolnościami co najmniej uczestnika "biegu na orientację". (...) Już w czasie drogi do "noclegowni" mieliśmy okazję podziwiać prześliczny rynek nieznacznie pochyły. Przechodziliśmy także przez Bramę Opawską i "Ucho Igielne". Pani Gabrysia zapewniała, że ten kto przez nie przeszedł, nie ma powodu do obawiania się o nadwagę.

5.08.1999
Romantyczne brukowane uliczki, kamienice "rodem ze Złotej Pragi", "garbaty" rynek z zabytkowym ratuszem, pod którym w piwnicach- lochach drzemią zaspani wraz z legendarną Heleną tatarzy. to tylko kilka obrazków z Sandomierza, pełnego uroku historycznego miasteczka (bo ma zaledwie 25 000 mieszkańców) nad Wisłą, tuż u progu Gór Świękokrzyskich. Z tym pięknym miejscem wiąże się wiele legend i podań ludowych, które dzieje Sandomierza owiewają mgiełką tajemniczości. Mogliśmy się o tym przekonać zwiedzając wspomniane wcześniej podziemia (...), Muzeum Diecezjalne(...).Wieczorem mieliśmy okazję obejrzeć teatr pantomimy na sandomierskim Małym Rynku.

6.08.1999
Pochmurne niebo i chłodne powiewy sierpniowego wiatru żegnały TRAMPÓW gdy opuszczały Sandomierz. (...) Dojechaliśmy do Ujazdu. Wbrew pozorom, które stwarza nazwa wioski w Ujeździe głównej atrakcji nie stanowi ujeżdżalnia koni. Dla niewtajemniczonych inna nazwa "Krzyż- topór" też niewiele znaczy. Jednak Trampy dzięki opowiadaniom pani Gabrysi uniknęły zdziwienia (która czasami musiała chwilowo zmienić temat- zresztą swój ulubiony, bo Krzyż- Topór- tak jak i kilka innych zabytków, to nie jej ukochna HUTA, ale jak najprawdziwszy zamek)... (...) Po powrocie do Opatowa zwiedzilismy kolegiatę romańską (...).

7.08.1999
(...) ruszyliśmy na niewątpliwie jedno z najsłynniejszych miejsc w Górach Świętokrzyskich- Łysą Górę. U jej stóp spotkaliśmy niecodziennego turystę- PIELGRZYMA. Jest to kamienny posąg mężczyzny. Według legend ma to być Jagiełło lub Chrobry. Inne podanie mówi, że jest to skamieniały węgierski książę Emeryk, który postać kamienia zyskał mówiąc, iż bijące dzwony witajką go jako świętego. Posuwa się podobno w stronę klasztoru na szczycie o ziarnko piasku na rok, a kiedy dojdzie do celu ma podobno nastąpić koniec świata... Dla wszystkich panien, które miałyby ochotę na rychłe zamążpójście jest pielgrzym nie tyle swatem ile dzisiejszym andrzejkowym... woskiem? (kamiennym!!!). aby zapewnić sobie weselisko nalezy obiec posąg lub go poklepać (najlepiej obie czynnosci na raz). Wśród TRAMPÓW znalazło się kilka ochotniczek. Jedynie pan Grzegorz nie mógł liczyc na pomoc Emeryka. Jednak w kościele w nowej Słupi (z pięknym barokowym ołtarzem z czarnego marmuru), a właściwie na parafialnym podwórzu stoi podobny kamień- zona Emeryka. Poklepanie jej jest szansą dla kawalerów ( z której pan Grzegorz skorzystał).

Po spotkaniu z Pielgrzymem radoście ruszyliśmy na szczyt tzw. "Drogą Królewską"., którą zwykli podążać pątnicy, wśród nich pielgrzymujący królowie. (...) w klasztorze znajdują się relikwie Krzyża Pana Jezusa. Można zejść do krypty ze szkieletami Jeremiego Wiśniowieckiego i kilku mnichów. (...)

Łysogóry porośnięte są przeważnie lasem o bujnym poszyciu, jodłowo- bukowym. (...) W dwóch jednak miejscach spotkać można rumowiska skalne- GOŁOBORZA, powstałe w wyniku wietrzenia (...) zabezpieczone przed turystami barierką- ale nadgorliwych również wśród TRAMPÓW nie zabrakło... [np. autorka tego tekstu...]

8.08.1999 Dzień wytrzymałości
(...) O 900 uczestniczyliśmy we Mszy Świętej (...) cała grupa wystroiła się w firmowe koszulki Trampowskie. Był to zaszczyt i niecodzienna sprawa nie tylko dla nas- Trampów, ale także dla tych, którzy dość osobliwie się nam przyglądali (szczera modlitwa i niezliczone prośby "o przetrwanie" chyba zadośćuczyniły rozproszeniu spowodowanym przez nasze koszulki u tutejszych ludzi zgromadzonych na Mszy św.)

Po uroczstej sumie ruszyliśmy na szlak- przez górę Chełmową, Szczytniak, do Jeleniowa- i do Nowej Słupi. Piekące słońce, sierpniowy skwar, zero wiatru i 40 km- to była naprawdę ciężka próba dla obozowiczów. Ale wieczorem nasz trud został nagrodzony- każdy otzymał oryginalne buciki trampowskie i mógł wysłuchać bajek i legend świętokrzyskich...

9.08.1999
Przewodnik na zwiedzenie św. Katarzyny poświeca 3 godziny, ale my zawiedziliśmy to, co trzeba zwiedzić zaledwie w ciągu 0,5 godz. Fakt, nie było tego dużo... Klasztor Ojców Bernardynów z końca XV w. (...) murowana kapliczka z XVII w, w której w 1882 roku swe nazwisko na ścianie wydrapał Żeromski. (...) Trochę wyżej tryska lecznicze źródło św. Franciszka, które ma podobno zbawczy, wpływ na chore oczy. (...) Na Łysicy znajduje się drugie w Górach Świętokrzyskich gołoborze. Stamtąd przeszliśmy do kapliczki św. Mikołaja. (...)

Poniedziałkowy wieczór w św. Katarzynie należeć będzie już chyba na zawsze do najczęściej wspominanych obozowych wieczorów. Między innymi dzięki dramatycznej fali wody (?!?), która mając źródło w WC zalała schronisko młodzieżowe. Akcja antypowodziowa winna był po części innej klęsce. (...) Kasia i jej palec naznaczył krwawym piętnem św. Katarzyne do tego stopnia, że mieszkający obok harcerze dostali drgawek i wymiotów. Dopiero Baba Jaga prosto z Łysej Góry odegnała swą miotłą popłoch.

do przeczytania pełnego tekstu Kroniki zapraszamy do biblioteki

Lato pod znakiem Trampa
-czyli wakacyjne poszukiwanie przygód
(artykuł ze szkolnej Gazetki: Carpe Diem)

Jak może niektórzy pamiętają w czerwcu zachęcałam was do aktywnego spędzania wolnego czasu (np. wzięcia udziału w wyjeździe na... obóz wędrowny). Obozy młodzieżowe organizowane są przez zakłady pracy, PTTK i ... p. Gabrysię B. naszą szkolną bibliotekarkę. Tramp obchodził tego roku swoje 5-te urodziny. Były już Góry Stołowe, Żuławy Wiślane, Wyspy Szczecińskie, Bieszczady: W tym roku przyszedł czas na GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE.
Dwutygodniowe wspólne wędrowanie (a było nas 13- stu wraz z opiekunami:
p. Gabrysią, p. Grzegorzem L. i p. dr Januszem O.) rozpoczęliśmy od Sandomierza To przepiękne historyczne miasteczko może się poszczycić renesansowym ratuszem, podziemiami, Domem Długosza (obecnie muzeum diecezjalne), zamkiem i... pochyłym rynkiem.
Poza Sandomierzem na naszym szlaku pojawiły się i inne "osady" mniejsze jak Św. Katarzyna, Opatów; Nagłowice i większe np. Kielce.
W Górach świętokrzyskich zdobyliśmy wszystkie szczyty, jakie można tam zdobyć: Łysicę,- Łysą Górę, Górę Chełmową, Zdejowską i kilka innych.
Piąty dzień obozu był dniem przetrwania, Całą niedzielę - upalną i duszną, szukaliśmy szlaku... pytając okolicznych proboszczów, gospodarzy, dzieci... Ukoronowaniem naszych "męczarni" było uroczyste- pasowanie na Trampa i otrzymanie oryginalnych bucików trampowskich. Czas mijał szybko, a nasze wspólne, miłe towarzystwo było nieraz wsparciem. w trudnych dla niektórych członków chwilach (kontuzja średniego palca u nogi, odciski na spodniej powierzchni stopy, wycieńczające " wycieczki").
Jak to świętokrzyskich typowo jodłowych lasach bywa, wieczorami snuły się wokół czarownice, biesy i wiedźmy. Do sabatu jednak- nie doszło, ba obozowicze woleli nie zapraszać dziwnych zjaw i widem na swoje "wieczory baśni i legend" (a i tak nie obyło się bez nieproszonych gości).
W
bibliotece można obejrzeć i poczytać kronikę obozową. Wesołe fotki z babą Jagą czy Pielgrzymem (kamienna figura, z zadziwiającymi właściwościami przydatnymi zwłaszcza pannom na wydaniu):.. No-i oczywiście z końcowego WIO! (Wspaniała Impreza Obozowa), z tradycyjnymi arbuzami, arbuzami i... arbuzami...
Na wakacje, pełne przygód zapraszamy w najbliższe lato- w okolice- Gniezna i Poznania. Jeśli jeszcze nie widziałaś biskupińskiej osady lub nie poznałaś Urszulanek z Poznania, musisz pojechać z nami! Dobra zabawa i odpoczynek inny niż co roku - " tanio, przystępnie, prima".

Tramp Justyna- Uśmiech Obozu

powrót do pierwszej strony
powrót do strony poświęconej obozowi wędrownemu w Góry Świętokrzyskie


TRAMP - koło turystyczne przy Liceum Sióstr Urszulanek w Rybniku etramp@poczta.onet.pl